poniedziałek, 29 czerwca 2020

Pomiędzy bólem a żalem


Pomiędzy bólem a żalem

zginam karku
niesztywny
rozglądam się roztropnie w lewo
w prawo i ponownie
w lewo

dla postronnych jestem przechodniem
przekraczającym pozbawione sygnalizacji
ruchliwe skrzyżowanie

w uszach brzmią zasłyszane słowa
ujmujące myślenie w uboczny proces
przetwarzania impulsów elektrycznych
w mózgu

nie podoba mi się że biofizyka
a nie żadna bliższa sercu wena
rządzi aktem twórczym

wynurzony z przyciasnego umysłu
wybieram pomiędzy żalem a bólem
przechodzę przez jezdnię
piszę

uleczam własny ból
a żal jak stromatolity niechaj trwa
wiecznie
na dowód istnienia
bezrozumnych żywych

20 jarowit


sobota, 27 czerwca 2020

Samoświadomość


Samoświadomość
wspinam się ospale do finału
przed oczami żeglują zwiewne opary
nad rozległą doliną

dla większości
wspinaczka nie przynosząca profitów
nie ma znaczenia

dla nielicznych
jestem śmiałkiem porywającym się
na poznanie szczytu  okolicznego świata

dla siebie
przełamuję bariery
obłaskawiam samotność i spokojnie
obserwuję krajobrazy

wiele dla mnie znaczy receptura
jednocząca  czas miejsce i akcję
w chwilę definiującą
istnienie

starożytni mieli rację
mam przed sobą
widoki

19 jarowit






Zawał


Zawał

kochało wszystkich
czyli nikogo
a najmniej
siebie

aż dopadło
fatum

ożywiło się
wśród migocących fizjonomii
inteligentnych urządzeń
o trudnych nazwach
do zapamiętania

współpracuje z aparaturą
wzruszone zainteresowaniem
jakiego nigdy nie zaznało
od ludzkiej istoty

rozkołatane
samotne

19 jarowit














wtorek, 23 czerwca 2020

Efekt cieplarniany


Efekt cieplarniany

skłębione chmury
wyrównały potencjał
z chłonną ziemią

czerwcowe burze
nie zdołały ostudzić
gorących głów

niebawem nadejdzie
kolejny koncert
wściekłej polki

niepogodzeni z aurą
uważają że żyjemy
w czasach próby

brakuje tlenu
jak szacunku
między ludźmi

wczoraj i teraz
i jutro i tylko
na tej ziemi

20 jarowit



poniedziałek, 15 czerwca 2020

W obronie własnej


W obronie własnej

sprawiam wrażenie samotnej wyspy
choć bynajmniej nie twierdzy

fale nieustannie uderzają o brzegi
nie czyniąc szkód

niektórzy nazywają taki stan
niezłomną pychą albo mówią
że delikwentowi odbiła szajba

a ja tylko i aż
stanowczo odrzucam
świadectwa moralności

fabrykowane na znak dźwigania
niepokoju przez sięgających ceremonialnie
czoła serca ramion

ze skrzętnie
skrywanym
lękiem

19 jarowit






Rozszczepianie włosa


Rozszczepianie włosa

zaprzeczam że w chłodne wieczory
wpatrywałem się bezwstydnie
w rozświetlone prostokąty
cudzych okien

to mógł być jakiś nieznajomy
obcy uwikłany w sieć pajęczą
werterowskiego losu

aczkolwiek przypominam sobie
że tamten odzyskał poczucie
gruntu pod nogami

choć do dzisiaj
śni koszmary

19 jarowit